Zamiast budować kolejną sieć dostaw w Polsce, firma stawia na partnerstwa z lokalnymi operatorami. Jakub Kováč, Chief Commercial Officer (CCO) w Packeta Group, wyjaśnia, jak ten model dostawy cross-border ma wspierać dalszy rozwój i ułatwiać ekspansję w Europie.
Packeta Poland prężnie rozwija usługi dostawy cross-border. W jakim miejscu znajdujecie się dziś i co wyróżnia ten etap rozwoju?
Pozycję Packety Poland najlepiej rozpatrywać w kontekście całej grupy. W tym roku spodziewamy się dostarczyć około 200 mln przesyłek, a w ciągu zaledwie trzech lat ich wolumen niemal się podwoił. Polska ma znaczący udział w tym wyniku: nasza działalność na tutejszym rynku rośnie o około 50 proc. rocznie, wyraźnie powyżej średniego tempa wzrostu całej organizacji. Zakres odpowiedzialności polskiego zespołu wykracza poza rynek krajowy: obejmuje Niemcy, a od niedawna również kraje bałtyckie i Skandynawię. Duży potencjał widzimy ponadto wśród polskich sprzedawców internetowych, silnie nastawionych na eksport.
Która decyzja podjęta w ciągu ostatnich dwóch lat miała największy wpływ na pozycję Packeta Poland?
Najważniejsze było rozstrzygnięcie, czy budować w Polsce kompletną, własną sieć dostaw, czy skupić się na łączeniu lokalnych sprzedawców internetowych z naszymi kluczowymi rynkami. Zamiast konkurencji wybraliśmy współpracę. Przy odbiorze przesyłek od sprzedawców współpracujemy z działającymi w Polsce operatorami. Tak funkcjonuje między innymi partnerstwo z ORLEN Paczką, który obsługuje dla nas first mile od merchantów Allegro. Następnie albo przewozimy paczki do Czech, Słowacji i Węgier, gdzie dostarczamy je odbiorcom za pośrednictwem własnej sieci, albo trafiają one do współpracujących z nami firm logistycznych, a za ich pośrednictwem do konsumentów w innych krajach. Łącznie współpracujemy z ponad 60 partnerami i obsługujemy 33 rynki. Dzięki temu jedna integracja daje sprzedawcy dostęp do usług wielu europejskich operatorów i pozwala wybrać partnera odpowiedniego dla danego rynku. Umożliwiamy zatem polskim sklepom internetowym sprawny i bezbolesny rozwój dostawy cross-border.
Jak zmienia się profil klientów Packeta Poland i jaki ma to wpływ na przychody firmy?
Dziś coraz częściej współpracujemy ze sprzedawcami średniej wielkości. Choć nadają oni mniej przesyłek niż największe platformy, to nadal generują znaczące wolumeny kierowane na nasze kluczowe rynki. Najwięksi nadawcy dzięki swojej skali mogą negocjować korzystniejsze warunki. Zmiana struktury klientów w połączeniu z inflacją zwiększa więc średni przychód przypadający na paczkę.
Poza liczbą zamówień, co decyduje o wejściu na nowy rynek i sposobie organizacji dostaw?
Najsilniejszy sygnał płynie od samych sprzedawców. Regularnie z nimi rozmawiamy i monitorujemy, czy pojawia się realne zapotrzebowanie. Następnie oceniamy potencjał lokalnego e-commerce, dostępność odpowiednich operatorów oraz możliwość sprawnego zorganizowania transportu między krajami. Po uruchomieniu usługi stale monitorujemy pracę partnerów i w razie zakłóceń przekierowujemy przesyłki do innej sieci.
Jaką rolę ma odegrać nowy magazyn w Bielsku-Białej?
Tempo naszego rozwoju sprawiło, że dotychczasowy obiekt nie zapewniał już wystarczającej przestrzeni
i przepustowości, dlatego przenosimy się do większego magazynu w Bielsku-Białej. Będzie to druga po Budapeszcie lokalizacja, w której wdrożymy automatyzację. W ciągu najbliższych dwóch lat program ma objąć automatyzacją główne sortownie i centra logistyczne grupy w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Nowy system będzie skanował przesyłki i kierował je do odpowiednich stref dalszego transportu, ograniczając zakres ręcznego sortowania. Układ magazynu i organizację pracy od początku projektujemy z myślą o wybranej technologii.
Czy globalny zasięg trzeba budować na lokalnej wiedzy?
Zdecydowanie. W Polsce i Czechach dominują automaty paczkowe i punkty odbioru, podczas gdy
w Rumunii klienci nadal częściej wybierają dostawę do domu. Różnią się również preferowane metody płatności, a konsumenci ufają innym przewoźnikom. Jeśli podczas finalizacji zamówienia klient nie znajduje znanego sposobu płatności lub dogodnej formy dostawy, może zrezygnować z zakupu. Nie da się więc zastosować jednego modelu obsługi w całej Europie.
Jak zorganizować zwroty, aby nie hamowały zagranicznej ekspansji sprzedawców internetowych?
Wielu sprzedawców wciąż utrudnia ten proces, widząc w nim głównie koszt. To krótkowzroczne podejście: badania pokazują, że prosty proces zwiększa szansę na kolejny zakup, a utrzymanie klienta jest tańsze niż pozyskanie nowego. Zwrot powinien być łatwy i szybki, a jego koszt rozsądny. Jednym z najwygodniejszych rozwiązań jest bezetykietowy zwrot w automacie paczkowym. W Polsce rozwiązanie to jest popularne, lecz na wielu innych rynkach nadal nie jest powszechnie dostępne. Packeta oferuje je zarówno w Czechach, jak i na Słowacji – teraz dzięki partnerstwu liderów jeszcze łatwiej i szybciej.
Jaka jest strategia Packety w zakresie rozwoju sieci dostaw w Europie Środkowo-Wschodniej i w jaki sposób różni się ona w zależności od rynku?
W Czechach i na Słowacji rozwijaliśmy i nadal rozwijamy naszą działalność organicznie. Na Węgrzech postawiliśmy na rozwój poprzez przejęcie Foxpost, jednego z wiodących operatorów automatów paczkowych i punktów odbioru na tamtejszym rynku. W obszarze dostaw transgranicznych współpracujemy również z partnerami logistycznymi, w tym z BOX NOW, który działa w Bułgarii, Chorwacji, Słowenii, na Cyprze i w Grecji. W Rumunii dysponujemy własną siecią, którą uzupełniamy współpracą z partnerami logistycznymi – podobny model stosujemy również w Polsce. Dzięki tym partnerstwom możemy systematycznie zwiększać zasięg naszej sieci i rozwijać jakość oraz dostępność usług dostawczych w całym regionie.
Jak rozwiązania sprawdzone na innych rynkach mogą usprawnić dostawy cross-border w Polsce i ograniczyć ich wpływ na środowisko?
Dobrym przykładem są nasze automaty paczkowe Z-BOX zasilane akumulatorami, z których większość wykorzystuje energię słoneczną. Nie wymagają więc stałego podłączenia do sieci elektrycznej. Oznacza to rezygnację z dużych ekranów i energochłonnych funkcji, ale jednocześnie pozwala instalować je w znacznie większej liczbie lokalizacji. Obecnie w ten sposób działa około 90 proc. naszych automatów. Wpływ dostaw na środowisko ogranicza również ich konsolidacja: podczas jednego postoju kurier może pozostawić około 50 paczek, zamiast doręczać pojedyncze przesyłki pod kolejne adresy.
Packeta jest liderem w Czechach, Słowacji i Węgrzech w dostawach Out-Of-Home. Jaką rolę chcecie odgrywać w polskim e-commerce w najbliższych latach?
Chcemy być partnerem logistycznym i doradcą dla sprzedawców online rozwijających działalność
w Europie, szczególnie na rynkach CEE. Nasze doświadczenie z różnych rynków ma pomagać przedsiębiorcom sprawniej rozwijać sprzedaż w kolejnych krajach. To przede wszystkim w tej roli chcemy być postrzegani.
